Poezja wokół Natury...

Wpis

poniedziałek, 20 lutego 2017

Zimowy zew

Zimowy zew


Jeszcze mróz skuwa strumienie, od tygodni wstecz i w przód, kiedy Wiosna – nie wiem! 

Lecz Nocą tu słyszę Twój zew! Okrzyk okrutny, gdy tą prawdę może nieść… 

Prawdę, że samotność od dziś Twoją i moją przeszkodą!

Że nie ma już nic – jakby wszystko zapadło się wraz z rozstania zmorą… 

Gdzie ukojenie znajdzie nasz byt, gdy już na zew, zew krwi, nie odpowie nikt?

Nikt kto ważny, w moim, Twoim życiu, i ja od dawna znam to znakomicie! 

Ty jeszcze wierzysz w szczęścia ułudę, lecz powiem Ci – okupisz to trudem… 

I już wołanie Nocą głuchą smutno brzmi, gdy pytasz krzycząc, „Gdzie żeś Ty”? 

To okrzyk, zew godowy – znam go, puszczyk zakłada dom nowy! 

Zatem gdy Twój krzyk w dali zamrze echem – wiedz, że odkrywam - samotność większym grzechem… 

Na nic idee, które karcą gniew, które mówią, że miłość ma kres

gdy ja przecież jak Ty marzę i wiem - Ty też tego chcesz – w Życia linii nowych zdarzeń…


(c) enpoetry

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nomadic69
Czas publikacji:
poniedziałek, 20 lutego 2017 20:33

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny