Poezja wokół Natury...

Wpis

sobota, 15 grudnia 2018

Puszczyka zew pośród boru

Puszczyka
zew pośród boru

 

 

Tu lato, sierpień, wieczór się staje

Ja stoję słucham, to znów wabię

By nie być sam – tak sobie radzę

Że sów tu szukam,

Cóż poradzę??

 

Kocham Twój okrzyk

Puszczyku Piękny

Jest jak nostalgia

Miłość, Losu na wodzie wciąż dalsze i dalsze kręgi



Płynie po lesie niosąc Nadzieję

Że sam nie będę

Że chcieć mogę i gdy potem Dnieje

Nowe rozdanie” możliwym na bank

Taki i Los Twój

To wiem, to znam

 

Jest jeszcze wieczór

Gdy Ty śpiewasz

Bo ja wabiłem

Jak się miewasz?”

Po lesie niesie się Twój zew

Super jest knieja – i Ty też to wiesz

W zapachu żywic i eteru

Twój głos dobywa wszędy Tajemnic przepastnych wielu

 

I w jednej chwili

Z Twoim okrzykiem

Samotność ginie – iście znika

Swojski jest wieczór

Gdy wołasz tu

Mimo, że Bór zapomniany, odległy – a teraz swój

 

Kocham tak Nocą wędrować przez las

Kocham – bo wiem – Ty dom tu masz

Puszczyku Piękny, a jaki Twój głos

Splata się Przygodą

I Twój i mój los...

 

Letni wieczór przepadnie w otchłani

I Ja i Ty mamy to za nic

Gdy ja poznaję Twój Życia tok

Ty odpowiadasz

na wab, w każdy czas, porę, rok

Rozjaśnia się więc nawet ten karbonowy, sierpniowy Mrok

Tak w tężejącym czernią Wieczorze

Wędruję tędy, po nocnym, sierpniowym Borze

 

(c) enpoetry

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nomadic69
Czas publikacji:
sobota, 15 grudnia 2018 08:37

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny